To ona powinna dostać ultimatum. Polityk wskazał nazwisko

Dodano:
Janusz Cieszyński Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda kompletnie się nie sprawdziła – ocenił poseł PiS Janusz Cieszyński. Polityk wskazał nazwisko osoby, która – jego zdaniem – powinna dostać ultimatum.

W piątek premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli do wtorku nie otrzyma precyzyjnych rekomendacji dotyczących ochrony zdrowia, to w środę podejmie personalne decyzje, także personalne. Zaznaczył, że oczekuje od NFZ i Ministerstwa Zdrowia systemowych rozwiązań.

Chodzi o tzw. saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek do świadczeń oraz bardzo wysokie zarobki niektórych medyków.

Premier przed wtorkowym posiedzeniem rządu podkreślił, że "przed panią minister i szefostwem NFZ stoi bardzo pilny obowiązek przygotowania rozwiązań, także systemowych, dotyczących i nieprawidłowości w systemie płac, wyceny świadczeń, organizacji prac szpitali".

Cieszyński: Pępek powinna dostać ultimatum

Do wypowiedzi premiera Donalda Tuska nt. ultimatum odniósł się we wtorek na antenie Polsat News poseł PiS Janusz Cieszyński.

– Jeżeli ktoś powinien dostać ultimatum to pani Małgorzata Pępek, posłanka Platformy Obywatelskiej, która wepchnęła się do kolejki i kiedy to wyszło na jaw, to ona powiedziała, że to jest OK – powiedział były minister cyfryzacji.

Parlamentarzysta postawił pytanie w sprawie aktywności Jolanty Sobierańskiej-Grendy. – Jak to jest, że po roku pracy słyszymy, że pani minister dzwoni po znajomych ekspertach – ja zresztą wiem po których – że nagle wzięła się do pracy po roku? Co pani minister robiła przez rok? – zwrócił uwagę Cieszyński.

– Ja uważam, że niestety pani minister Sobierańska-Grenda, którą – kiedy powołali do rządu – też chwaliłem, mówiłem: fachowiec, bo bez wątpienia nim jest, kompletnie się nie sprawdziła na tym odcinku – przyznał poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Donald Tusk przypomniał w piątek, że, gdy powierzył prowadzenie resortu zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, były głosy, iż obsadzenie na stanowisku ministra zdrowia osoby bez zaplecza politycznego jest eksperymentem, bo "z tym się może wiązać słabość ministra". – Jej kompetencje są niepodważalne. Natomiast czy starczy jej siły, determinacji, takiej przebojowości, najbliższe dni pokażą – powiedział.

Źródło: Polsat News / 300polityka.pl, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...